Posts Tagged ‘sztuczne ścianki’

Wspinaczka sportowa – nowa dyscyplina rywalizacji

Styczeń 31, 2011 - 1:06 pm Możliwość komentowania Wspinaczka sportowa – nowa dyscyplina rywalizacji została wyłączona

Wielu ludziom dyscyplina taternictwa, wspinaczki czy alpinizmu kojarzy się błędnie wyłącznie z wysokogórskimi i górskimi wyprawami w niedostępne szczyty Tatr czy Alp, zdobywaniem skalnych urwisk gdzieś w odległych rejonach  czy z akrobatycznymi wyczynami walczącymi z grawitacją ludźmi na odchylonej przewieszonej do pionu skalnej ścianie. O wspinaczce jest też głośno z powodu wypadków jakie zdarzają się coraz częściej i są one spowodowane zazwyczaj brakiem doświadczenia takiej osoby brawurą, głupotą lub nieodpowiednim dobraniem sprzętu. Mało kto wie że wspinaczka to także sport który może uprawiać każdy gdyż nie wymaga się zbyt ani dużo siły ani doświadczenia (chodzi tu zazwyczaj o wspinaczkę rodzinną która zyskuje coraz więcej chętnych ). Do jej uprawiania wystarczy podstawowe przeszkolenie które obejmuje zagadnienia z zakresu niezbędnych czynności i bezpieczeństwa, które przeprowadza wykwalifikowany instruktor..co nam wtedy jako amatorom jest potrzebne? chęci i pragnienia. Inaczej sprawa wygląda gdy chcemy zając się tym zawodowo..można pobawić się w rywalizację między zawodnikami wspinającymi się najczęściej na sztucznych obiektach wspinaczkowych,ściankach wspinaczkowych, skałkach i niekiedy murkach.

Takie zawody we wspinaczce sportowej zazwyczaj są rozgrywane w różnych kategoriach. Jedna z nich to wspinaczka na trudność- gdzie liczy się wynik punktu znajdującego się najwyżej na ścianie na określonej, trudnej drodze przez wspinacza. Mi bardziej odpowiada wspinaczka na czas gdzie liczy się czas przejścia dosyć łatwej dla zawodników drogi wspinaczkowej..ale coraz bardziej staram się doszlifować swoje umiejętności we wspinaczce „boulderowej” polega ona na pokonywaniu krótkich bardzo trudnych kliku ruchowych sekwencji po ułożonym z chwytów tzw . Boulderze- jest to niska formacja którą pokonuje się bez liny a jedyną asekurację stanowi materac pod ścianką oraz osoba która podczas spadania będzie nas asekurować. Istnieje jeszcze odmiana typu Spoter– tutaj liczy się podobnie jak w konkurencji na trudność osiągnięcie najwyższego punktu, chwytu na ścianie.

Organizowane są również zawody które uwielbiam podziwiać na zamarzniętych lodospadach lub sztucznych ściankach jednak są jeszcze za mało popularne i nie dorównują to powyższych stylów na dzień dzisiejszy. W Polsce są organizowane zawody z cyklu mistrzostw i Pucharu Polski , ponadto spotkać się można z wieloma komercyjnymi zawodami organizowanymi przez różne firmy, organizacje akademickie, uczelnie, czy społeczności wspinaczkowe poszczególnych miast.

Jaki właściwie sens ma wspinanie?

Styczeń 16, 2011 - 12:59 pm Możliwość komentowania Jaki właściwie sens ma wspinanie? została wyłączona

W człowieku już coś takiego jest, co każe mu wejść tam, gdzie tylko się da; i może to sprawiać radość. Jeżeli dołoży się do tego przyjemność z okupionego wysiłkiem ruchu, możliwość przełamywania własnych słabości i satysfakcję z osiągniętego celu to otrzymamy odpowiedź, dlaczego warto się wspinać. Bo wspinać się jest przyjemnie…

W człowieku już coś takiego jest, co każe mu wejść tam, gdzie tylko się da. Albo chociaż spróbować czy nie da się wejść tam gdzie inni myślą, że jest to niemożliwe. I może to sprawiać radość. Jeżeli dołożysz do tego przyjemność z okupionego wysiłkiem ruchu, możliwość przełamywania własnych słabości i satysfakcję z osiągniętego celu to otrzymasz odpowiedź, dlaczego warto się wspinać. Bo wspinać się jest przyjemnie – z przyjaciółmi, bądź też na zajęciach, które organizuje szkoła wspinania. Nieważne czy twoim celem jest dwumetrowy kamień, sztuczna ścianka na sali gimnastycznej, gigantyczny sopel lodu, czy wieleset metrowa skalna zerwa – wspinasz się, bo lubisz. Innych powodów może być wiele i każdy ma swoje. Ale trzeba to lubić…

Stoisz przed pionową skalną ścianą, jesteś już rozgrzany i skoncentrowany, śledzisz uważnie przebieg drogi, którą za chwilę będziesz się wspinać. Wypatrujesz chwytów, stopni dla oparcia butków. Wyobrażasz sobie sekwencje ruchów, jakie za moment wykonasz. Jeszcze tylko sięgasz do woreczka z magnezją, aby osuszyć czubki palców, strzepujesz dłonie, rozluźniając mięśnie i dotykasz pierwszych chwytów na skale. A potem wszystko idzie płynie i z gracją – prawdziwa szkoła wspinania. Wspinasz się szybko, sprawnie wykonując kolejne przechwyty, sięgając coraz wyżej, a twoje stopy ledwo muskając skałę czubkami butów pną się po niewielkich występach skalnych. Jesteś skoncentrowany, nie ma nic oprócz kawałka skały nad tobą, a planowanie przyszłości ogranicza sie do tych kilku ruchów całego ciała dzięki, którym znajdziesz się wyżej. Właśnie jesteś tuż pod najtrudniejszym miejscem Twojej wspinaczki, chwila zastanowienia, ale nie za długo, żeby nie stracić zbyt dużo sił. Ruszasz zdecydowanie, jeszcze dwa trudne przechwyty; przedramiona napięte jak struna nie pozwalają palcom puścić kluczowych, małych chwytów. Już jesteś powyżej tego miejsca jeszcze dwa łatwe ruchy i jest – górne stanowisko asekuracyjne, z radością krzyczysz do asekurującego kolegi „blok”, a chwilę później stoisz znowu pod ścianą zmęczony, ale cholernie zadowolony. Udało się! – właśnie wspiąłeś sie po pionowej skalnej ścianie.

Tak może wyglądać Twój wolny dzień spędzony w skałkach lub na sztucznej ściance. Możesz się wspinać i mieć z tego wielką frajdę. Jak zacząć? Na początek nie potrzeba wiele – dobre chęci, no i może butki wspinaczkowe. Nabędziesz je w każdym sklepie ze sprzętem górskim. Tak wyposażony możesz udać się na sztuczną ściankę, gdzie spróbujesz wspinaczki. Żeby zobaczyć jak to jest wystarczy mała próba na fragmencie ścianki nie wyższym niż 3 metry. Nie musisz nic wiedzieć jeszcze o linie, uprzęży i asekuracji. W razie upadku spadniesz na gruby materac. Poproś kogoś bardziej doświadczonego, aby pokazał Ci podstawowe zasady pracy rąk i nóg. Zresztą na komercyjnych ściankach wspinaczkowych możesz skorzystać z porad instruktora. Ważne żebyś nie zaczynał od trudnych wyzwań, nie łapał małych chwytów i nie przejmował się, że stali bywalcy wyczyniają cuda tańcząc na ścianie lub suficie jakby nie działała na nich grawitacja. Ty też tak będziesz mógł, ale nie od razu. Jeżeli po kilku udanych próbach wspinania w skali mikro chciałbyś spróbować sił na większej ściance, koniecznie poproś o pomoc kogoś doświadczonego, kto założy ci uprząż i bezpiecznie zaasekuruje. Tutaj nie ma miejsca na naukę na własnych błędach.

Inna możliwość zasmakowania wspinaczki to wyjazd w skałki, bądź też w góry. Jeżeli np. interesuje Cię turystyka górska, masz już za sobą wiele szlaków, chciałbyś spróbować nowego wyzwania, możesz spróbować wspinaczki skalną ścianą lub granią prowadzącą na górski szczyt. Zresztą aby tylko spróbować nie musisz mieć żadnego doświadczenia. Wystarczy skorzystać z usług przewodnika który wybierze odpowiednią do Twoich możliwości drogę, wyposaży w sprzęt i zadba o asekurację. Tobie pozostanie tylko zmaganie ze skałą i radość z udanej wspinaczki. Jakkolwiek nie zacząłbyś swojej przygody ze wspinaczką, jedno jest pewne, jeżeli Ci się spodoba będziesz musiał doskonalić swoje umiejętności, zdobywać wiedzę i doświadczenie, aby móc wspinać się coraz trudniejszymi drogami, robić to bezpiecznie i samodzielnie. Podstaw asekuracji, dla własnego dobra, powinieneś nauczyć sie od zawodowców – instruktorów wspinaczki lub przewodników (odpowiedni adres to porządna szkoła wspinania). Później będziesz mógł samodzielnie rozwijać swoja wspinaczkowa karierę w kierunku, jaki uznasz dla siebie za interesujący. Może zostaniesz mistrzem ścianki wspinaczkowej lub skalnej ściany, może zainteresuje cie wspinaczka wielkimi ścianami alpejskimi, a może ulubionym twoim zajęciem będzie pokonywanie gigantycznych lodowych sopli. A może będziesz spędzał cudowne weekendy w słonecznych skałkach w towarzystwie przyjaciół ciesząc się pokonaniem kilku średnio trudnych dróg i aktywnie spędzonym czasem. To twój wybór… Wspinanie jest dla każdego!